Tchibo Tchibo Blog

Dyrektywy europejskie określają minimalne wymagania i podstawowe zasady, takie jak zasada zapobiegania ryzyku i jego oceny, jak również obowiązki pracodawców i pracowników. W życiu mogą przytrafić się wszelkiego typu wypadki. Niestety ciało człowieka nie jest niezniszczalne i każdy z nas narażony jest choćby na wszelkiego typu złamania czy poważne kontuzje. Bywają również wypadki poważne, w wyniku których ktoś traci rękę lub nogę. Nie musi to jednak być wyrok. Obecnie, dzięki postępowi nauki da się po utracie kończyny prowadzić nadal aktywne życie. A wszystko to umożliwiają protezy.
Jest w tym coś naprawdę wzruszającego, kiedy widzisz ludzi, którzy często oderwani wprost od biurek, robią coś, żeby pokazać chorym, często swoim dzieciom, przyjaciołom, pacjentom, że są z nimi. Najbardziej poruszające są jednak historie chorych uczestników biegu, znane tylko niektórym. W niedzielę w Zakopanem pobiegł między innymi chory po przeszczepie, który już wie, że najpewniej czeka go powtórna transplantacja. Był nastolatek, który kilka dni wcześniej miał wymieniany zestaw PEG do żywienia dojelitowego, czy młoda kobieta, która dopiero co przeszła zaostrzenie i kilka tygodni spędziła w szpitalu. Wśród biegnących byli także ci, których dzieci przegrały walkę z chorobą. - Chcę uczcić pamięć mojego syna, który był chory na mukowiscydozę i odszedł dokładnie 79 dni temu. Biegnę w jego butach - mówił ojciec Piotra Majdzika, który przez lata był dla innych chorych żywą nadzieją i potwierdzeniem, że z tą chorobą można żyć godnie i aktywnie.
W trakcie filmu tata ostrzegał córkę przed co bardziej drastycznymi scenami, żeby zdążyła schować głowę pod kołdrę. Potem oczywiście musiał opowiedzieć, co się wydarzyło, żeby nie straciła wątku. Ale jak tu opisać 9-letniemu dziecku akcję z trupami w Studni Dusz czy to co spotkało chciwego Satipo (pierwszy poważny epizod filmowy Alfreda Moliny)? Lenka słuchała uważnie, a potem dopytywała, czy inne części Indiany Jonesa też są straszne i która najstraszniejsza. Ponieważ zawsze najbardziej bałem się Moli Rama, demonicznego kapłana bogini Kali, przyznałem, że najstraszniejsza jest część druga. Zamiast jednak opisywać scenę z wyrywaniem serca, opowiedziałem ludziach gotowych w hipnotycznym transie czynić najgorsze zło. - To tacy zombie, tak? Brzmi nawet strasznie, ale reszta to już nie - odpowiedziała córka z nadzieją na kolejny seans.
Co więcej - nie sumuje się tak, jak mogłoby się wydawać. Jeśli w naszym bloku będzie jeden router lub 20 routerów wi-fi, to nie znaczy, że przy dwudziestu promieniowanie będzie silniejsze. Jego natężenie zależy od siły nadajnika, a nie od liczby nadajników. A sprzęt wi-fi, telefony, radia i cała elektronika podlega bardzo ścisłej kontroli i ograniczeniom właśnie po to, żeby takie urządzenia nie emitowały zbyt silnego pola.
Obawy dotyczące zdrowia i bezpieczeństwa łatwo wykpić, ale nie jest to właściwe podejście - patrzenie z góry ani nie rozwieje obaw, ani nie przekona tych, którzy je mają. Dlatego chcę krok po kroku wyjaśnić, motoryzacja to jest z tym promieniowaniem, polami elektromagnetycznymi i zdrowiem. Oprócz wspomnianych korzyści możemy liczyć na przeciwbólowe działanie kurkumy. Pojawiły się nawet kapsułki zawierające tę roślinę dla osób chcących naturalnie pokonać ból.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *